NEW IN // kosmetyczne nowości

Hej Kochani! Ostatnio przybyło mi kilka nowości kosmetycznych, które chciałabym Wam pokazać. Nie miałam jeszcze okazji testować wszystkich produktów, ponieważ kilka z nich kupiłam wczoraj i z chęcią przeczytam Wasze opinie o nich : )

Zaczynamy od kosmetyków do pielęgnacji włosów.
Na pierwszy ogień idzie bananowa maska z Kallos i szampon Neutral. Jeśli chodzi o szampon to zużyłam już połowę opakowania i jestem z niego w pełni zadowolona. Z pewnością spełnia swoje zadanie. Doskonale oczyszcza włosy, ale nie sprawia też, że są one tępe i sztywne jak to zdarzało się moim włosom po innym produkcie tego typu. Maskę z Kallos kupiłam wczoraj i jeszcze jej nie testowałam. Do zakupu skusiła mnie cena i cudowny zapach dojrzewających w słońcu bananów. Pod uwagę wzięłam także fakt, że mam zieloną maskę tej firmy, która spisuje się rewelacyjnie. Zobaczymy zatem jaka moc tkwi w bananach! ;)


Żel do mycia ciała Grace Cole kupiłam w Hebe pod wpływem chwili. Soczysty różowy kolor oraz widok arbuzów na opakowaniu przykuł mój wzrok. Piękny zapach produktu ostatecznie zadecydował o tym, że żel powędrował do koszyka :)


Fakt zakupienia przeze mnie kolejnej pomadki z Catrice (nr 250) nie powinien Was dziwić ;) Jak zwykle to był strzał w dziesiątkę! Puder był koniecznością, ponieważ mój stary Stay Matte rozsypał się pod wpływem upadku i nie był zbyt wygodny przy używaniu.
Nowy puder spisuje się idealnie, cieszę się, że nie daje żadnego koloru, ponieważ zwykle zdarzało mi się, że kosmetyk pozostawiał lekko żółtą warstwę na mojej twarzy, co w sumie nie wyglądało dobrze.
Jeśli również macie podobny problem to polecam właśnie puder z Manhattanu z numerkiem Transparent 0.
Zestaw do brwi z Catrice to już chyba kultowy kosmetyk. Przekonana wieloma pozytywnymi opiniami, postanowiłam kupić i wypróbować. Nie żałuję! Jest to w tym momencie jak dla mnie najlepszy produkt do podkreślania brwi. Chłodne kolory, możliwość stopniowania efektu oraz trwałość to największe plusy tego kosmetyku. Z czystym sumieniem polecam!
Eyeliner z Catrice. Tutaj beż żadnych ochów i achów. Średniak niestety :(
Fakt, wykończenie matowe, ale wygoda w użyciu jest mierna. Używam go nad linią rzęs, ale nie wykańczam nim jaskółki, ponieważ dziwne okragłokwadratowe? zakończenie pisaka nie daje mi zbyt wiele możliwości.
Metaliczny cień z Catrcie kupiłam na wyprzedaży, ponieważ w swojej kosmetyczce nie posiadałam żadnego typowo metalicznego cienia, który będzie sie idealnie nadawał na jakieś imprezki.


Co jakiś czas lubię testować nowe produkty do twarzy. Nie mam jednej serii, którą kupuję stale.
Pasta z Ziaji oraz żel do mycia twarzy to kolejne produkty którymi jestem zachwycona. Pasta w 100% spełnia swoje zadanie a skóra po jej użyciu jest niesamowicie gładka.
Żel również fajnie oczyszcza i bez problemu nadaje się do użytku codziennego. Ziaja to jedna z tych firm, która ma niskie ceny i naprawdę dobre jakościowo kosmetyki.
Nawilżający krem Mixa to dobre rozwiązanie na zimę. Krem szybko się wchłania a skóra bezpośrednio po użyciu jest miękka i nawilżona. Nie nakładałam go jeszcze pod podkład, więc jestem ciekawa czy spisze się równie dobrze jako baza.


Narazie to na tyle Kochani :) Dajcie znać czy macie jakieś z tych kosmetyków i koniecznie napiszcie jak się spisują!
Pozdrawiam Was i ślę buziaki ;*

Comments

  1. Te maski do włosów są rewelacyjne, polecam z keratyną :)
    swoją drogą bardzo zainteresował mnie ten żel do mycia i produkt do brwi :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Kochana, żel do mycia twarzy czy ciała? :)
      Maskę z keratyna mam i uwielbiam!

      Delete
  2. Maskę bananową mam i polecam. Bardzo podoba mi się ten metaliczny cień z Catrice ♥ Żel myjący z Ziaji wysuszał mi skórę, natomiast z serii Liście Manuka mam krem nawilżający i bardzo lubię :)

    ReplyDelete
  3. Świetne zakupy :) Ta maska bananowa ciągle za mną chodzi :)

    ReplyDelete
  4. Zestaw do brwi wygląda zachęcająco, zaciekawiła mnie też ta maska do włosów, bo uwielbiam bananowy zapach :)

    ReplyDelete
  5. Nienawidzę Kallosów, napakowane są silikonami i niestety, nie odżywiają włosów. Jedynie sprawiają, że włosy są wygładzone i miękkie w dotyku, jednak nie jest to efekt na długą metę. Ale zależy, czyje włosy co lubią :)
    Za to metaliczny cień z Catrice na pewno spisze się u Ciebie- cała seria tych cieni jest niesamowicie napigmentowana i trwała! :)
    Uważaj na Ziaję i SLSy w niej zawarte :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. Mam jedną maskę z Kallosa tą zieloną i u mnie spisuje się rewelacyjnie! Silikony też są potrzebne, fakt nie wskazane jest używanie ciągle produktów, które je zawierają, ale czytałam gdzieś, że w jakiś sposób ochraniają włosy. Jeśli chodzi o pielęgnację to stawiam raczej na wewnętrzną. Ziaję lubię za ceny i dobrą jakość, ale nie kupuję namiętnie. Teraz kupiłam raczej z chęci wypróbowania. Pozdrawiam! :)

      Delete
  6. Liście manuka - mam pastę, jest dobra, ale spodziewałam się po niej więcej, bo opisy na blogach są niemal pochwalne na jej temat. ;p kallos - ok, ale nie kupie ponownie, bardziej u mnie sprawdziły się Biovaxy oraz Dove, taka nowa seria Oxygen & Moisture. Z Neutral - testowałam całą serię - nie są złe te produkty, ale też jakoś bez szału. ;)

    ReplyDelete
  7. miałam maskę z tej firmy i byłam zadowolona , tym bardziej jeżeli chodzi o bardzo niską cenę za taką pojemność :)

    Zapraszam w wolnej chwili http://pomidorova.blogspot.com ;))

    ReplyDelete
  8. mam ten żel do buzi, jest całkiem ok :) a z Kallos mam maskę Carotta (pomaranczowa do włosów cienkich) włosy są po niej fantastyczne *.*

    ReplyDelete
  9. jesli moge wtrącic swoje 3 grosze na temat pomadek to polecam Velvet Matte Golden Rose. Przecudowne matowe kolory <3 zwłaszcza nr 13. Cena niska ale jakosc naprawde rewelacja.

    ReplyDelete

Post a Comment

Komentarze obraźliwe, złośliwe, które nie będą dotyczyły stylizacji ani zdjęć NIE BĘDĄ PUBLIKOWANE. Komentarze dotykające moich bliskich lub mojego życia prywatnego również NIE UJRZĄ ŚWIATŁA DZIENNEGO : ) Pozdrawiam !