Od dawna marzyłam o wykonaniu tego zabiegu na swoich brwiach. Codzienne malowanie brwi cieniami, przyprawiało mnie o zawrót głowy. Na podkreślenie brwi poświęcałam 10 minut, czasami 15 minut, a gdzie cała reszta? Co jeśli brakuje nam czasu? Dobrze, że salony piękności stale poszerzają swoje oferty wykonywanych zabiegów. My kobiety to kochamy! Makijaż permanentny jest dobrą opcją dla leniuchów bądź po prostu dla osób, które nie mają czasu, aby pindrzyć się przed lustrem. Makijaż stały jest pomocny równiez dla kobiet, które ze względu na jakąś wadę wzroku nie potrafią dobrze podkreślić brwi.
Po krótce o makijażu permanentnym: Pod skórę wprowadza się pigment w odpowiedniej barwie. Taki makijaż utrzymuje się do kilku lat. Polega na rysowaniu kresek pomiędzy naturalnymi brwiami. Wypełniane są również ubytki. Metoda piórkowa, czy też inaczej kreskowa kolosalnie różni się od tradycyjnej metody cieniowania, ponieważ wygląda bardzo naturalnie. Zabieg trwa około godziny. Czas gojenia wynosi około 10 dni.
Od wczoraj jestem szczęśliwą posiadaczką nowych brwi. W maju czeka mnie korekta, którą zawsze wykonuje się po około 2 tygodniach od zabiegu, aby uzupełnić miejsca w kórych zeszło najwięcej pigmentu. Z efektu jestem bardzo zadowolona i przy okazji pozdrawiam utalentowaną Martynę, która czyni cuda!
Dodatkowo zafundowałam sobie kaszmirowe rzęsy, aby jeszcze bardziej podkrślić spojrzenie ;)
Wnętrze salonu zachwyca! Zobaczcie sami!
Tak prezentują się moje nowe brwi i rzęsy :) Zdjęcia wykonane chwilę po zabiegu.
Jeden dzień po zabiegu :)